| BR news | koncerty | historia | skład | dyskografia | videografia | teksty i tłumaczenia | eseje | wywiady | o utworach | zsyp | spis utworów | galeria | gitara | kontakt || linki | download | księga gości | od autorki | FORUM |


AMERICAN LESION / AMERYKAŃSKI DEFEKT (Greg Graffin, 1997)

1. Opinion, 3:15
2. Fate's Cruel Hand, 4:44
3. Predicament, 3:13
4. The Fault Line, 3:04
5. When I Fail, 3:41
6. Cease, 4:33
7. Maybe She Will, 4:29
8. The Elements, 3:51
9. In the Mirror, 2:43
10. Back to Earth, 4:09





1. Opinion

The first thing I remember was the friction in the room
And that brown spinet piano that never played in tune
The cruel impatient tyrant, the frustrated malcontent
The need to find the pieces, and the absence of cement

No one ever told me about the right way to love
And no one ever showed me what we're supposed to be made of
So don't be too forthright about what you think that I should be
And I'll willingly accept your low opinion of me

The last thing I remember was the slamming of the door
And the resonance of my imperfection broke the silence once more
The selfish angry bastard who doesn't want to hear
I tried to learn compassion you turned the other ear

The worn out broken record who doesn't fit the mold
The righteous independent, the mood so harsh and cold

Momma never told me about the right way to love
And daddy never showed me what we're supposed to be made of
So don't be too forthright about what you think that I should be
And I'll willingly accept your low opinion of me


1. Opinia (tłum. ibuss)

Pierwszą rzeczą, którą pamiętam, było ślizganie się w pokoju
I to brązowe, szpinetowe pianino, nigdy nie nastrojone
Okrutny niecierpliwy tyran, sfrustrowany i wiecznie niezadowolony
Potrzeba czepiania się drobiazgów, i brak oparcia

Nikt nigdy nie powiedział mi jak należy kochać
I nikt nigdy nie pokazał mi jak sobą być
Więc nie mów tak otwarcie, kim według ciebie powinienem być
A bez sprzeciwu zaakceptuję twoje niskie mniemanie o mnie

Ostatnią rzeczą, którą pamiętam, było trzaśnięcie drzwiami
I echo mojej niedoskonałości rozdarło ciszę raz jeszcze
Egoistyczny, złośliwy bachor, który nie chce słuchać
Próbowałem być wyrozumiały - odwróciłeś się w drugą stronę

Jak zużyta, połamana płyta, której nie da się słuchać
Prawy i samodzielny, surowy i zimny

Mama nigdy nie powiedziała mi jak należy kochać
A tata nigdy nie pokazał mi jak sobą być
Więc nie mów tak otwarcie, kim według ciebie powinienem być
A bez sprzeciwu zaakceptuję twoje niskie mniemanie o mnie



2. Fate's Cruel Hand

There's a leaf in the sky and it's floating on by
A new season dawns but something is gone
There are days in the past and days waiting for me
I don't need a visionary in order to see
You can do what you want to me
'Cuz I don't have the energy
To retreat or hold ground or barely to stand
But I feel the sting from
Fate's cruel hand

Like a bond true and pure we're never quite sure
Our choice in the play as it erodes away
When you can't compete it ends with total defeat
You just let it go so nobody knows you're suffering
You can do what you want to me
'Cuz I don't have the energy
To retreat or hold ground or barely to stand
But I feel the sting from
Fate's cruel hand

When you're not looking
It takes from you


2. Okrutna dłoń przeznaczenia (tłum. ibuss)

Liść na niebie unoszony przez wiatr
Nowa pora nadeszła, ale coś odeszło
Przeszłe dni, i dni czekające na mnie
Nie potrzebuję wróżki, ażeby się przekonać
Że możesz ze mną zrobić, co zechcesz
Bo nie mam energii
By się cofnąć, złapać grunt, czy chociaż się wyprostować
I czuję dotyk
Okrutnej dłoni przeznaczenia

Jak więź prawdziwa i czysta, nigdy nie jesteśmy do końca pewni
Nasze decyzje w tej grze tracą znaczenie
Gdy nie potrafisz rywalizować, oznacza to totalną porażkę
Odpuszczasz sobie i nikt nawet nie wie, że cierpisz
Możesz ze mną zrobić, co zechcesz
Bo nie mam energii
By się cofnąć, złapać grunt, czy chociaż się wyprostować
I czuję dotyk
Okrutnej dłoni przeznaczenia

Gdy się nie spodziewasz
Ona się pojawia



3. Predicament

I've got hope but I can't talk about the future
I've got desire but I can't exercise it on my own
Time won't solve this predicament
Time won't solve this predicament

I've got pain but to tell it hurts the one I love
I've got strength but it attenuates every day
Time won't solve this predicament
Time won't solve this predicament

Troubles never go away
They just resurface on another day
I've got heart but now it's weakened by an empty space
I've got soul but it's been soured by the bane of hate
Time won't solve this predicament
Time won't solve this predicament


3. Kłopotliwe położenie (tłum. ibuss)

Mam nadzieję, ale nie mogę mówić o przyszłości
Mam pragnienie, ale nie mogę do niczego dojść
Czas nie rozwiąże tego kłopotu
Czas nie rozwiąże tego kłopotu

Cierpię, ale gdy powiem zranię tą, którą kocham
Mam siłę, ale słabnie ona z każdym dniem
Czas nie rozwiąże tego kłopotu
Czas nie rozwiąże tego kłopotu

Problemy nigdy się nie skończą
Pojawią się znowu następnego dnia
Mam serce, ale teraz wypełnia je pustka
Mam duszę, ale jest ona skalana nienawiścią
Czas nie rozwiąże tego kłopotu
Czas nie rozwiąże tego kłopotu



4. The Fault Line

The sun comes up with promise and my eyes burn open wide
And the sting compounds the torture from the vacant hole inside
My conscious recollection of the past events all seem
To verify the emotion that now envelops me

Dogged as a drone
Stagnant as the stone
Weathered and alone
Living on the fault line

There's no one here to listen but there's always room for more
They pretend to give you your say before they slam the door
There's very little patience, and very little love
There's just your constant puzzlement for what you're guilty of

Dogged as a drone
Stagnant as the stone
Weathered and alone
Living on the fault line

No one need deliver me from such a familiar place
I've come to terms and work in this ribald downtrodden state
It's subliminal friction under a kind of veneer
And a form of cold injustice that keeps me stationed here

Dogged as a drone
Stagnant as the stone
Weathered and alone
Living on the fault line


4. Błędna linia (tłum. ibuss)

Słońce wschodzi z obietnicą a moje płonące oczy otwierają się szeroko
I ukłucie złożone, cierpienie gdzieś z wewnętrznej pustki
Moje świadome wspomnienie tego co było zdaje się
weryfikować uczucia, które teraz ogarniają mnie

Uparty jak brzęczenie
Zastygły jak kamień
Zwietrzały i samotny
Żyjący na błędnej linii

Nie ma tu nikogo, kto by chciał słuchać, zawsze jest miejsce na więcej
Oni udają, że dają ci prawo głosu, zanim trzasną drzwiami
Tak mało cierpliwości i tak mało miłości
Ciągle tylko masz zagadkę, w czym zawiniłeś

Uparty jak brzęczenie
Zastygły jak kamień
Zwietrzały i samotny
Żyjący na błędnej linii

Nikt nie musi oswobodzić mnie z tak znajomego miejsca
Pogodziłem się i pracuję w tym sprośnym, zdeptanym stanie
To podświadome tarcie pod czymś rodzaju fasady
I forma zimnej niesprawiedliwości, która trzyma mnie tutaj

Uparty jak brzęczenie
Zastygły jak kamień
Zwietrzały i samotny
Żyjący na błędnej linii



5. When I Fail

One day my life will be a chocolate shake and late night T.V.
But right now I'm afraid of everything that is goin' down
Too many decisions
Too much responsibility
And no one is there to hold me
When I fail

Like the deer who knows he won't survive the winter so he runs in fear
The drifts too deep, the browse too scarce, the able too strong to compete
And I wonder if I was stronger when I didn't care if no one was there to hold me
When I fail


5. Gdy upadam (tłum. ibuss)

Pewnego dnia moje życie będzie jak kawałek czekolady i TV późnym wieczorem
Ale teraz obawiam się wszystkiego, co się dookoła dzieje
Zbyt wiele decyzji
Za dużo odpowiedzialności
A nie ma nikogo, by podnieść mnie
Gdy upadam

Jak jeleń, który wie, że nie przetrwa zimy, więc ucieka w trwodze
Nurty zbyt głębokie, trawa zbyt rzadka, zdolni zbyt silni, by z nimi konkurować
I chcę wiedzieć czy byłbym silniejszy gdybym się nie przejmował, że
Nie będzie nikogo, by podnieść mnie
Gdy upadnę



6. Cease

Blacktop pavement cover me
Like a Chemical Reaction or a steam roller
Spreading randomly
There's a distant buzz, and a low frequency
It tickles my ear, it rumbles under my feet
And it shakes the leaves off of every tree, violently
What pretension!
Everlasting peace
Everything must cease

Institution of the Hill
Like a beacon in the mind of an ancestor
To ignite a people's will
There's a shadowed stain on the west facade
It has spread like decay to enshroud the fraud
And the descendants find it oh so odd
Oh so odd
What pretension!
Everlasting peace
Everything must cease

Grave memorial hewn white stone
Like the comforting caress of a mother
Or a friend you've always known
It evokes such pain and significance
What was once is reduced to remembrance
And the generations pass without recompense
What pretension!
Everlasting peace
Everything must cease


6. Zatrzymać się (tłum. ibuss)

Lawa błota pokrywa mnie
Jak Reakcja Chemiczna albo słup pary
Wirujący chaotycznie
W oddali słyszę terkot o niskiej częstotliwości
Który drażni moje ucho i dudni pod moją stopą
I gwałtownie strząsa liście ze wszystkich drzew
Jakieś pretensje?
Wieczny spokój
Wszystko musi kiedyś ustać

Instytucja na Wzgórzu
Jak sygnały dymne w umysłach naszych przodków
Które rozpalały ludzką wolę
Na zachodniej fasadzie widać ohydną plamą
Rozprzestrzeniającą się jak zgnilizna by osłaniać oszustwa
A potomkowie uznają to za odrażające
Och jakie odrażające
Jakieś pretensje?
Wieczny spokój
Wszystko musi się kiedyś zatrzymać

Grobowa płyta wyciosana z białego kamienia
Jak pocieszająca pieszczota matki
Albo przyjaciel, którego od zawsze znałeś
To tak wielki ból i ogromne znaczenie
Co było kiedyś redukuje się do wspomnień
A całe pokolenia przemijają bez rekompensaty
Jakieś pretensje?
Wieczny spokój
Wszystko musi się kiedyś skończyć



7. Maybe She Will

Laws of gravity fight uncertainty
But I sit here without a clue
Life had different meaning and I was only dreaming
Someone else came to her rescue
Now she's gone and I am too

Maybe she will
Want to have me near enough to feel unparted
Maybe she will
Ask me for some help to get her new place started
Maybe she will
See me 'round and want to take a mid-day walk
Maybe just feel lonely and will want to talk
With me

In cold and darkest weather, the times we had together
Come to me and I smile to sleep
Then clouds dissipate and I soon re-awake
To such a living tragedy
I'm resolved to pondering

Maybe she will
Call me up to see if I am doing alright
Maybe she will
Remember the times when I would hold her so tight
Maybe she will
Think about the letters that I used to send
Someday change her mind and want to find me again

They all say
I'm wasting my whole life away
But I don't care because I have this candle from our courting days
And it's almost gone
But dim hope flickers anyway

Maybe she will
Look at those old pictures and get teary-eyed
Maybe she will
Feel my lonely heartbeat and hear me cry
Maybe she will
Help me shovel out of this misery
One day say she's sorry for giving up on me
Maybe she will


7. Może ona (tłum. ibuss)

Prawa grawitacji zwalczają niepewność
A ja siedzę tutaj bez żadnej wskazówki
Życie miało inne znaczenie a ja tylko marzyłem
Ktoś inny przyszedł do niej z pomocą
Teraz ona odeszła, i ja też

Może ona
Zechce mnie mieć blisko, dosyć bycia oddzielnie
Może ona
Poprosi o pomoc przy zaczynaniu w nowym miejscu
Może ona
Zobaczy mnie gdzieś i zechce się przejść na spacer
Może poczuje się samotna i zechce porozmawiać
Ze mną

W zimny i deszczowy dzień, czas który spędziliśmy razem
Przypomina mi się i uśmiecham się zasypiając
Wtedy chmury się rozpraszają i szybko się budzę
W wielkiej życiowej tragedii
Rozmyślając

Może ona
Zadzwoni do mnie by zobaczyć czy wszystko u mnie w porządku
Może ona
Pamięta czasy, gdy mogłem ją przytulić tak mocno
Może ona
Pomyśli o listach, które pisałem
I kiedyś zmieni zdanie i zechce odnaleźć mnie znowu

Wszyscy mówią,
Że marnuję całe swoje życie
Ale ja się nie martwię, bo mam jeszcze płomień z naszych przedślubnych dni
Który już prawie zgasł
Ale zamglona nadzieja migocze jeszcze

Może ona
Popatrzy na te stare zdjęcia i uroni choć jedną łzę
Może ona
Poczuje moje samotne bicie serca, usłyszy mój płacz
Może ona
Pomoże mi wyjść z tego dołu
Pewnego dnia powie, że żałuje, że mnie zostawiła
Może



8. The Elements

You have always lived like this
The ice blue chill
The dark gray sky
The frozen ground
And the helpless feeling of insignificance
You have always lived like this
The day's routine
The day's unsure
The day is done
And the dreams of being somewhere you can't be

You have always fought the elements
They take on different forms
There has always been a struggle
With the things you can't perform
You will always fight the elements
They are not in your hands
You will always fight the elements
Unless you understand
Unless you understand
Unless you understand that
You have always lived like this


8. Żywioły (tłum. ibuss)

Zawsze tak żyłeś
Lodowy chłód
Ciemne, szare niebo
Zmarznięta ziemia
I uczucie beznadziejnej pustki
Zawsze tak żyłeś
Rutyna dnia
Niepewność dnia
Dzień się skończył
A z nim marzenia o byciu gdzieś, gdzie nie możesz być

Zawsze walczyłeś z tymi żywiołami,
Które przybierały różne formy
Zawsze zmagałeś się
Z rzeczami, których nie mogłeś dokonać
Zawsze będziesz walczył z żywiołami,
Których nie możesz kontrolować
Zawsze będziesz walczył z tymi żywiołami
Chyba, że zrozumiesz
Chyba, że zrozumiesz
Chyba, że zrozumiesz, że
Zawsze tak żyłeś



9. In the Mirror

Your arrogance!
It will surely bring you down
Is there a judgement appropriate for you
That you spit at others?
Look hard in the mirror then in ten years look again
There will be lines, sags, and rashes
But you'll have come no further than where you are today

Still helpless, all the while protracting
Your imminent demise, and feigning superiority
There will be a trail of those you have injured
And made worse by your vicious acts of greed
Without regard
You piece of shit!
Look in the mirror
There you'll see the truth of your ways


9. W zwierciadle (tłum. ibuss)

Twoja arogancja
Na pewno nie wyjdzie ci na dobre!
Czy jest kara odpowiednia dla ciebie
Za to, że plujesz na innych?
Spójrz twardo w lustro, potem za 10 lat spójrz znowu
Zobaczysz linie, zwisy i rumieńce
Ale nie zajdziesz dalej niż tam, gdzie jesteś dzisiaj

Ciągle beznadziejny, cały czas odwlekający
Twój bliski koniec, udawanie wyższości
Zostawi ślad na tych, których uraziłeś
I zgorszą ich akty twojej wściekłej chciwości
Bez szacunku
Ty kupo g.... !
Spójrz w lustro
A zobaczysz prawdę



10. Back to Earth

He wakes with the glow of adventure and hope
The morning smells sweet and replete with opportunity
He dressed into another day feeling lucky to be alive
Though nobody follows him he's sure his future is bright

Bring him back
Someone's going to have to bring him back to Earth
He's getting out of hand
His alacrity for life is more than people stand
Oooohhhhh
Bring him back to Earth

Discipline and toil, well lit made her blood boil
The finer things were impatient waiting discovery
Like a bird in spring the sun made her sing
With seeming inattention she was on to other things

Bring her back
Someone's going to have to bring her back to land
She's way too high
Her alacrity for life ain't going to help her get by
Ooohhhh
Bring her back to Earth

Who's it going to be?
I can assure you
It ain't gonna be me!

Bring them back
Someone's gonna try and bring them back to land
And I'll be there
To catch them when they fall and send them up again
Ooooohhhhh
Bring 'em back to Earth
10. Na ziemię (tłum. ibuss)

On budzi się z żarem przygód i nadzieją
Poranek pachnie słodyczą i ogromem możliwości
Przyodziany w kolejny dzień jest szczęśliwy, że żyje
Choć nikt nie jest jego zwolennikiem - on jest pewny, że jego przyszłość jest jasna

Ściągnij go
Ktoś musi ściągnąć go na ziemię
Idzie bez wahania
Jego chęć życia jest czymś więcej, niż ludzie mogą znieść
Ooooooochhhhhhh
Ściągnij go na ziemię

Dyscyplina i trud powodują, że jej krew wrze
Kosztowne rzeczy niecierpliwie czekają na odkrycie
Jak ptak wiosenną porą słońce powoduje, że chce się jej śpiewać
Z pozorną nieuwagą zajmuje się innymi rzeczami

Ściągnij ją
Ktoś musi ściągnąć ją na ziemię
Jej horyzonty są zbyt szerokie
Jej zapał nie pomoże jej poradzić sobie w życiu
Oooooochhhh
Ściągnij ją na ziemię

Któż to może zrobić?
Mogą Cię zapewnić
Że nie ja!

Ściągnij ich
Ktoś powinien spróbować i ściągnąć ich z powrotem na ziemię
A ja będę tam
By łapać ich gdy upadną i znów ich podnosić
Oooooochhhh
Ściągnij ich na ziemię