| BR news | koncerty | historia | skład | dyskografia | videografia | teksty i tłumaczenia | eseje | wywiady | o utworach | zsyp | spis utworów | galeria | gitara | kontakt || linki | download | księga gości | od autorki | FORUM |








AGAINST THE GRAIN

Data wydania: 23.11.1990
Reedycja: 6.04.2004 (zremasterowany)
Producenci: Bad Religion
Wytwórnia: Epitaph
Nagranie: Westbeach Recorders
Czas: 34:27

Nagrany w składzie:
Greg Graffin (wokal)
Jay Bentley (bas)
Greg Hetson (gitara)
Peter Finestone (perkusja)
Brett Gurewitz (gitara)

Teledyski: Turn On The Light, 21st Century Digital Boy
Teksty i tłumaczenia
Wkładki, okładki etc. [649 KB]

Przyślij własną recenzję!



Lp. Tytuł Autor(zy) Czas Info
01.
02.
03.
04.
05.
06.
07.
08.
09.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
Modern Man
Turn On The Light
Get Off
Blenderhead
The Positive Aspects Of Negative Thinking
Anesthesia
Flat Earth Society
Faith Alone
Entropy
Against The Grain
Operation Rescue
God Song
21st Century (Digital Boy)
Misery And Famine
Unacceptable
Quality Or Quantity
Walk Away
Greg Graffin
Brett Gurewitz
Greg Graffin
Brett Gurewitz
Jay Bentley
Brett Gurewitz
Brett Gurewitz
Greg Graffin
Greg Graffin
Greg Graffin
Greg Graffin
Greg Graffin
Brett Gurewitz
Greg Graffin
Jay Bentley, Greg Hetson
Greg Graffin
Brett Gurewitz
1:56
1:24
1:42
1:12
0:57
3:03
2:22
3:34
2:23
2:08
2:07
1:37
2:49
2:34
1:43
1:34
1:48







+ wokal Keitha Morrisa z Circle Jerks





Dodatkowe informacje o utworach: Modern Man, Turn On The Light, Blenderhead, The Positive Aspects Of Negative Thinking, Anesthesia, Flat Earth Society, Entropy, Operation Rescue, God Song, 21st Century (Digital Boy), Misery And Famine



Recenzje:

Podjąłem się niemożliwego, niewykonalnego, arcytrudnego, mianowicie opisania "Against The Grain". Płyta legendarna, ubóstwiana przez fanów Bad Religion. Co sprawia, że słuchając tego krążka czujemy się inaczej, lepiej, mamy to poczucie, że jesteśmy uczestnikami misterium odbywającego się podczas słuchania? Dla sporej rzeszy fanów będą to teksty, tak charakterystyczne, w pewien sposób dosadne. Duet tekściarzy, wokalisty Grega Graffina i gitarzysty Bretta Gurewitza, z niezwykłą trafnością oceniają współczesny świat. Co więcej, skłaniają do poszukiwania własnego zdania, poznawania i analizowania faktów, sytuacji czy zachowań. Nierzadko jesteśmy zmuszeni do sięgnięcia do encyklopedii by zrozumieć pojęcia. Kolejne wersy piętnują naszą głupotę. Wadę, która popycha nas do wojen, cierpienia, niezrozumienia czy szkód ekologicznych.

Wielu fascynuje prostota tego albumu. Często piosenki zaczynają się i kończą tymi samymi akordami, co nie oznacza jednak monotonni. Szybkie punk-rockowe riffy przechodzą przez nasz umysł jak tornado, ledwie jesteśmy w stanie zarejestrować poszczególne songi. Wymaga to "obycia" z krążkiem. Wówczas zaczynamy oceniać poszczególne utwory.

Na początku zespół serwuje nam jeden z najlepszych numerów, "Modern Man" - opowieść, jak mówi sam tytuł, o nowoczesnym człowieku, który staje się niszczycielem świata. Jest "Anesthesia" - tragiczna opowieść z morderstwem w tle, z punktem kulminacyjnym kiedy Graffin przejmująco woła "Wszystkie dobre dzieci idą do nieba! ". Są klasyki koncertowe: "God Song" i jeden z najbardziej znanych kawałków Złej Religii, "21st Century (Digital Boy)" - wokalista uświadamia nam ponurą metaforyczną prawdę, że mimo technologi i "zabawek" niektórzy nie potrafią czytać. Znajdziemy także wyśmiewanie się z głupców odpornych na fakty - "Flat Earth Society". Na tej płycie nie ma kawałków słabych, tzw. wypełniaczy; każdy utwór motywuje do refleksji.

Nie będę ukrywał, za pierwszy przesłuchaniem nie spodobała mi się ta płyta. Lecz następnego dnia słuchałem bez przerwy przez 8h. Ten album zmienił moje życie, nastawił na inny kąt widzenia i postrzegania świata. Te 17 piosenek trwających łącznie 35 minut ukształtowało mnie jako człowieka. Zadałem sobie pytanie czy przywary, wady i cechy opisywane w tej muzyce są mi znajome. Odpowiedź była brutalna.

Na pytanie czy moje życie stało się szczęśliwsze, odpowiedź brzmi: Nie. Stało się za to prawdziwsze, nieudawane, naturalne. I za to chciałbym podziękować wszystkim członkom, którzy przez tyle lat przewinęli się przez kapelę.

P.S.
Nie było by tego wszystkiego gdyby nie stronka Ofmiki i jej także należą się moje podziękowania.

Kirzen



ARCYDZIEŁO. Album niemal jednogłośnie okrzyknięty najlepszym wydawnictwem zespołu; ja również przyłączam się do tego głosu. Album bardzo szybki, hałaśliwy. W jednym momencie zaczyna się go słuchać, po chwili już się kończy. Wydaje mi się, że trzeba się najpierw z nim nieco oswoić i ujarzmić go częstym słuchaniem. Wszystkie te kawałki mają w sobie coć, co trudno mi uchwycić i ubrać w słowa. Ale tak chyba zawsze bywa, kiedy coć cenimy do tego stopnia, że nie umiemy tego wyrazić.

Teksty są wyzywające, dosadne lub zupełnie nieprzyswajalne. Ten album krzyczy w swojej mądrej prostocie. Mój ulubiony "Modern Man", osławiona "Anesthesia", wygrywająca od lat wyścig po trofeum dla najlepszej piosenki zespołu, prosty ale genialny "Against the Grain"... Chciałoby się wymienić wszystkie utwory po kolei, bo wszystkie są tego warte.

Płyta o wiele spokojniejsza od poprzedniej, już nie taka krzykliwa, bardziej "zrównoważona".

Wielkość ATG można oddać wspominając fakt, iż rocznica wydania krążka jest upamiętniona i nazwana przez fanów Dniem Bad Religion.

Ofmika